XIV - XVIII wiek

Historia Rodziny Bolanowskich sięga początku XIV wieku. Nazwisko pojawia się nieco później, w połowie XV wieku i pochodzi od wsi Bolanowice leżącej na południowy-wschód od Przemyśla (obecnie na terenie Ukrainy). Jako pierwszy używał go nasz przodek Dymitr z Bolanowic.

Bolanowscy wywodzą się od Boratyńskich, których nazwisko pochodzi z kolei od wsi Boratyn, leżącej w okolicach Jarosławia, w dzisiejszym województwie podkarpackim. Wieś ta (oraz sąsiednie Dąbkowice) została nadana naszemu przodkowi Matwiejowi synowi Kaldofieja przez księcia Rusi Halicko-Wołyńskiej Lwa. Rządził on w latach 1293-1301. Dokument nie dotrwał do naszych czasów, ale nadanie zostało potwierdzone w 1361 roku przez króla Kazimierza Wielkiego. Miało to miejsce już po przyłączeniu Rusi Czerwonej do Polski. Dokument ten zachował się i znajduje się w Krakowie.

Informacje o najstarszych naszych przodkach podają herbarze szlachty polskiej. Najstarszy, autorstwa Bartłomieja Paprockiego został wydany w 1548 roku. Wynika z nich, że Boratyńscy pochodzili z ruskiej szlachty, którą nazywano bojarami. Byli wyznania prawosławnego. Dopiero kilka pokoleń później, gdy bojarzy zostali włączeni w poczet szlachty polskiej rozpoczął się proces polonizacji i konwersji na katolicyzm. Można z pewnym prawdopodobieństwem „wyliczyć”, że Kaldofiej żył w latach 1280-1320, natomiast jego syn Matwiej w latach 1300-1350.

Starsze herbarze (Paprocki, Okólski) podają informację, że nasi przodkowie pieczętowali się herbem Korczak. Natomiast późniejsze (np. Niesiołowskiego) wymieniają już tylko Bolanowskich herbu Lubicz. O herbach więcej można przeczytać na sąsiedniej stronie. Tutaj stwierdzimy tylko, że znak Korczak był częsty na Rusi Czerwonej i nosiły go inne rodziny związane z Bolanowskimi i z pewnością wywodzą się oni z tego kręgu. Znak Lubicz pojawił się w rodzinie dużo później.

Synem Matwieja Kaldofowicza był Dymitr. Paprocki podaje, że w 1374 roku był on kanclerzem Rusi. Jest to zapis dość kontrowersyjny, gdyż brak jest innych potwierdzeń piastowania przez Dymitra tej dość wysokiej funkcji. Dymitr żył w latach 1324-1374. Jego pozycję potwierdza znaczny zgromadzony przez niego majątek, który po śmierci (około 1374 roku) został podzielony pomiędzy potomków. Wszystkie wsie leżały w ziemi przemyskiej. Można przypuszczać, że Dymitr posiadał pewne dobra jeszcze w czasach panowania ostatnich książąt ruskich, ale znacząco powiększył je wspierając polską rację stanu po inkorporacji.

Dymitr Kanclerz miał siedmiu synów o imionach: Dymitr Junior, Jurgi (Jerzy), Sieńko (Symeon), Fadas (Teodor), Iwaszko (Iwan), Demko (Deńko) oraz Wasil (Wasyl). Każdy z nich otrzymał jedną wieś, a najważniejsza, a zarazem największa, czyli Boratyn został przy najstarszym synu Dymitrze, który z czasem, po uzyskaniu pełnoletniości, wydzielił część Boratyna najmłodszemu bratu Wasylowi.

Dymitr i Wasyl mieszkali w Boratyniu i zapisywano ich jako Boratyńskich, natomiast ich bracia przyjęli nazwiska od wsi otrzymanych po ojcu. Dali w ten sposób początek Michalewskim, Tamanowickim, Malczyckim i Dąbkowskim.

Iwaszko zapisał się w historii rodziny w sposób bardzo szczególny. Porwał młodszą córkę swojego brata Wasyla, o imieniu Maruchna, która przebywała pod opieką starosty przemyskiego Krezy. Po uprowadzeniu wysłał do Konstantynopola swojego posłańca z prośbą o dyspensę i zgodę na ślub. I co najważniejsze zgodę tą otrzymał. Iwaszko po ojcu otrzymał wieś Hankowice i zapewne jego dzieci takie przyjęły nazwisko, więc siłą rzeczy nie zajmowaliśmy się ich losami. Wasyl miał jeszcze starszą córkę – Asię, która wyszła za mąż za księcia Przedzielnickiego, a po jego śmierci za Mateusza Krasnopolskiego herbu Topór. Oboje zamieszkali w swojej części Boratyna i przyjęli to nazwisko. Potomków Asi i Mateusza Boratyńskich odróżnia od „naszych” przodków właśnie inny herb.

O najstarszym synu Dymita Kanclerza – Dymitrze Juniorze niestety nie mamy żadnych informacji, poza tą, że był ojcem Wołczka z Boratynia.

Wołczek był już osobą historyczną w rozumieniu zapisów w dokumentach. Pod koniec życia pełnił funkcję podsędka w sądzie ziemskim w Przemyślu. Żył (w przybliżeniu) latach 1387-1437. Niewiele mamy o nim informacji. W 1427 roku znalazł się w gronie szlachty składającej królowi Władysławowi Jagielle homagium, czyli uroczysty akt posłuszeństwa. Jest często wymieniamy jako członek składów sędziowskich. Jest to ważna informacja, gdyż właśnie wtedy król Władysław Warneńczyk wprowadził na Rusi prawo polskie, tworząc także polskie struktury administracji i Wołczek był jednym z pierwszych „polskich” urzędników. Świadczy to o jego wysokiej pozycji społecznej i majątkowej. Nasz przodek posiadał siedem wsi: Boratyn, Dąbkowice, Czudowice, Stobno, Stobienko, Korysławice i Bolanowice. Trzy pierwsze leżą w okolicy Jarosławia, natomiast pozostałe w okolicy Przemyśla. Czudowice były wianem żony Wołczka, o imieniu Maszka.

Podsędek ziemski był w pewien sposób zastępcą sędziego. Przyjęło się, że podsędka wybierała szlachta, natomiast mianował go król spośród trzech zaproponowanych kandydatów. Sądy ziemskie rozpatrywały sprawy, w których pozwanym był szlachcic osiadły (chociaż w XIV i XV wieku także duchowni, mieszczanie i chłopi). Dotyczyło to wszelkich spraw za wyjątkiem tych zastrzeżonych dla sądu podkomorskiego (ten zajmował się sporami o rozgraniczenia) oraz dla sądów grodzkich, które rozpatrywały tzw. sprawy gardłowe: podpalenie, napad na dom szlachcica, gwałt na kobiecie (szlachciance), rabunek na drodze publicznej oraz zbiegostwo kmieci.

Wołczek Podsędek zmarł około 1437 roku. Pozostawił po sobie wdowę Maszkę i piątkę dzieci: trzech synów (Dymitra, Andrzeja i Hleba) i dwie córki (imienia pierwszej nie znamy, druga o imieniu Anna).

Dymitr z czasem przenosi się do Bolanowic i jako pierwszy zacznie używać tego nazwiska. Zanim omówimy jego losy przyjrzyjmy się jego rodzeństwu. Najstarsza siostra, której imienia nie znamy wychodzi za mąż za Andrzeja z Uhrowska, druga – Anna za Ihnata z Kutyszcz. Młodsi bracia po podziale ojcowizny osiadają w swoich wsiach: Andrzej w Dąbkowicach, natomiast Hleb w gniazdowym Boratyniu. O Andrzeju wiemy, że ożenił się z Katarzyną, a ich syn studiował w Krakowie. Natomiast Hleb najprawdopodobniej około 1460 roku ginie na wojnie. Pozostawia nieletnich synów (nazywanych w dokumentach „Iwaszko i bracia jego”). Synami tego Iwaszki są Jan i Andrzej Boratyńscy, znani na całą Polskę rycerze, uczestnicy wielu wojen. Synem Jana jest Piotr Boratyński – zaufany doradca króla Zygmunta Augusta, znakomity mówca sejmowy. Wprawdzie Jan, Andrzej i Piotr to już Boratyńcy, ale bardzo blisko spowinowaceni z Bolanowskimi (a ponadto herbu Korczak), co wtedy miało bardzo duże znaczenie. Piotr Boratyński został po śmierci pochowany w Katedrze na Wawelu (jego epitafium można podziwiać w prawej nawie katedry), a jeden ze swoich wierszy poświęcił mu Mikołaj Rej.

Dymitr, syn Wołczka przenosi się po podziale ojcowizny do Stobna i początkowo występuje w dokumentach jako Stobieński (ze Stobna), a nieco później, po kolejnej przeprowadzce, jako Bolanowski (z Bolanowic). Podobnie jak ojciec znacznie powiększa swój majątek. Z czasem jest właścicielem kilku wsi. Pod koniec życia otrzymuje stanowisko podstarościego (wicestarosty) przemyskiego.

Kim był wicestarosta? To wysokie stanowisko w urzędzie grodzkim. Starosta pełnił funkcje administracyjne, skarbowe i sądowe (wspomniane wcześniej sprawy gardłowe), a podstarości go zastępował. Było to o tyle istotne, że starostami były nader często osoby zajmujące się polityką, a więc bardzo często nieobecne. Podnosiło to więc rangę funkcji wicestarosty. Historycy przyjmują, że o ile starosta mógł orzekać sam, o tyle podstarości potrzebował asysty sędziego.

Starosta był urzędnikiem królewskim i był mianowany przez króla. Starosta grodowy (a więc także ten przemyski) nadzorował w powiecie administrację skarbową, policyjną oraz sądy. Stał na czele sądu grodzkiego i miał prawo miecza, czyli egzekucji wyroków sądowych wszystkich instancji na terenie powiatu. Sąd grodzki miał kompetencje rozpatrywania "spraw gardłowych" dotyczących tzw. czterech (potem pięciu) artykułów grodzkich, o czym była już mowa. Były to: podpalenie, napad na dom szlachcica, gwałt na kobiecie (szlachciance), rabunek na drodze publicznej oraz zbiegostwo kmieci.

Widać w tego opisu, że pierwsi Bolanowscy piastowali ważne funkcje urzędnicze i sądowe. Wołczek został zapewne wybrany przez szlachtę ziemi przemyskiej za rządów króla Władysława Warneńczyka (który został koronowany w 1434 roku) i przez niego na stanowisku podsędka zatwierdzony. Funkcje sądowe wymagały wiedzy, doświadczenia i autorytetu, które zazwyczaj przychodziły z wiekiem, można więc przypuszczać, że Wołczek sprawował swoją funkcję od około 1434 roku do śmierci w 1437 roku.

Dymitr Wicestarosta miał żonę o imieniu Małgorzata. Mieli łącznie trzech synów (Dymitra Myszkę, Jerzego Garbacza i Michała zwanego Miśką) oraz córkę Jadwigę. Dymitr występuje w licznych zapisach sądowych, które opublikowano na początku XX wieku w wydawnictwie Akta Grodzkie i Ziemskie. Dowiadujemy się z nich o licznych transakcjach dokonywanych przez pierwszego Bolanowskiego. Często pożyczał innym i od innych. Sądził się o zbiegów (kmieci), ale też odmawiał wydania sąsiadom zbiegów, za co go pozywano. Gdy zachodziła taka potrzeba wymuszał egzekucję wyroków siłą (było to częściowo zgodne z prawem). Mówiąc wprost: korzystał z pełni praw, jakie szlachcie polskiej dawały przywileje. Ale liczne zapisy w rejestrach sądowych nie przesłaniają nam podstawowej sprawy: był dobrym gospodarzem, pomnażał majątek, udzielał się społecznie i politycznie i raczej był mało konfliktowy.

Podstarości zmarł około 1466 roku (wtedy znika z dokumentów). Dzieci dzielą się majątkiem. Dymitr Myszka zostaje w Bolanowicach, Jerzy (zwany Garbaczem) obejmuje Radochońce i część Bolanowic, natomiast Michał (Miśka) początkowo zajmuje część Bolanowic, a potem przenosi się do Złotkowic. Wszystkie te wsie są położone na południowy-wschód od Przemyśla. Najmłodsze dziecko Dymitra Wicestarosty i Małgorzaty – córka o imieniu Jadwiga wychodzi za mąż za Stanisława Grzymałę.

Wdowa po Dymitrze Wicestroście, Małgorzata, żyje co najmniej do 1480 roku. Wydaje się, że była typową kobietą tamtych czasów. Aktywnie występuje przed sądem. Jeden z procesów jest na tyle gorący, że Małgorzata posunęła się do nazwania przeciwnika, Piotra Wapowskiego, kłamcą, co było potworną obelgą. Z synami żyje dobrze, brak jest jakichkolwiek sporów sądowych pomiędzy nimi. Spłacili oni matkę z posagu i wiana w terminie. Procesuje się natomiast z braćmi synowej Piotrem i Stanisławem Derśniakami.

Synowie Dymitra i Małgorzaty dzielą się majątkiem, a zwłaszcza bardzo dużymi i bogatymi Bolanowicami. Zapiska sądowa o tym podziale i kolejne ją uzupełniające wskazują, że bracia dokonali tego w zgodzie i nie kwestionowali potem zapisów czy granic. Nie było to typowe w tamtych czasach. Problemy pojawiają się tylko w relacjach z zięciem – Stanisławem Grzymałą, który przez kilka lat domaga się spłaty posagu za żonę. Spór ciągnie się długo i obfituje nawet w siłową próbę wyegzekwowania należności. W 1479 roku, po trzech latach batalii sądowych Jadwiga i Stanisław próbują zająć (dokonać intromisji) część Bolanowic, ale czujny Dymitr Myszka odprawia siostrę i szwagra „gwałtownie i silną ręką”. Wreszcie rok później strony dochodzą do porozumienia, a Dymitr zapisuje siostrze prawo do korzystania ze stawu przez sześć tygodni, a także daruje jej dwie krowy i pół kopca pszenicy.

Najstarszy syn Wicestarosty Dymitr Myszka (który żyje w latach 1440-1507) żeni się z wdową, Anna Jaksmanicką. Maja tylko jedno znane z dokumentów dziecko: córkę Barbarę (ur. ok. 1480r.) Barbara wychodzi za mąż za Dzietrzycha Krukienickiego – sąsiada z Krukienic, człowieka o bardzo gwałtownym charakterze. Był wdowcem i trudno dzisiaj to ocenić, czy to jego pożycie z pierwszą żoną (czy nawet jej śmierć) czy też początki współżycia z Barbarą sprawiły, że został zmuszony przez teścia (czyli Dymitra Myszkę) do zobowiązania się do dobrego traktowania żony. Zapis sądowy jest niezwykle ciekawy. Dzietrzych zobowiązuje się (a dwóch poręczycieli to poręcza) zapewnić swej żonie godne i dobre życie. Ale gdyby ją „uśmiercił, zabił lub uszkodził jej ciało” to zobowiązuje się zapłacić Dymitrowi Myszce 60 grzywien, jak za głowę szlachcica, a w przypadku uszkodzenia ciała kwotę wynikającą z prawa lokalnego i zwyczajów. Takie to były czasy…

Chyba jednak znany z wielu wcześniejszych awantur Dzietrzych się uspokoił, bo nie ma więcej zapisów o jego pieniactwach i sporach z sąsiadami. Krukieniccy wiele lat procesowali się „o wszystko” z Drohojowskimi. Inne źródła wspominają go jako człowieka przedsiębiorczego i obrotnego, który często zasiadał w składach sędziowskich. Małżonkowie mieli dwóch synów: Aleksego (zwanego Olechną) i Andrzeja. Ale obaj występują potem w dokumentach jako Krukieniccy. Dzietrzych zamieszkał wraz z Barbarą w Bolanowicach, bo zapis z 1509 roku nazywa go dziedzicem Bolanowic. Zmarł około 1515 roku. Barbara żyła trochę dłużej.

Dymitr Myszka zapoczątkował bolanowicką linię Bolanowskich, ale miał tylko jedną znaną nam córkę Barbarę. Jej synowie używają po ojcu nazwiska Krukieniccy, więc zapewne wrócili do rodzinnej wsi Dzietrzycha. Kim jest więc Jan Bolanowski, który przekazuje w 1530 roku Bolanowice braciom Jaksmanickim? To jest zagadka, na którą trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź.

Ale wróćmy do losów braci Dymitra Myszki: Jerzego Garbacza i Michała (Miśki).

O Jerzym nie wiemy zbyt wiele. Zapewne przydomek zawdzięcza swojej urodzie. Urodził się około 1444 roku, a zmarł po 1502 roku (znika wtedy z przemyskich zapisów sądowych). Nie mamy żadnych informacji o jego żonie czy dzieciach. Przy podziale ojcowizny otrzymał część Bolanowic, ale w kilka lat później nazywany jest w dokumencie Jerzym z Radochończy (wieś po sąsiedzku). Żyje z braćmi w dobrych stosunkach. W 1485 roku ma spory zatarg z bratem Dzietrzycha Krukienickiego Janem. Wtedy to dochodzi do ugody, a jednym z poręczycieli (za Jana) – jest Gotard Krukienicki (zięć Michała (Miśki) - brata Jerzego. To też podkreśla zgodne współżycie i wzajemne wspieranie się rodziny. Najprawdopodobniej Jerzy Garbacz umiera bezdzietnie w wieku około 58 lat.

Najmłodszy z synów Dymitra Wicestarosty miał na imię Michał, nazywano go Miśką. Urodził się ok. 1448 roku. W wieku około 20 lat ożenił się z Elżbietą, córką podkomorzego Jana Derśniaka. Rodzina jego żony należała do wpływowych i bogatych. Pieczętowała się, podobnie jak Bolanowscy herbem Korczak, a zamieszkiwała w Rokitnicy, położonej kilka kilometrów od Boratynia. Elżbieta była więc herbową „kuzynką”, a zarazem sąsiadką stryjów Hleba i Andrzeja. Ojciec Elżbiety był prawdopodobnie konwertytą i możemy się domyślić, że Michał (Miśko) także zmienił wyznanie na potrzeby ślubu. Od pewnego momentu Michał Bolanowski nazywany jest „ze Złotkowic”. To wieś leżąco niedaleko od Bolanowic. Nie wiemy w jaki sposób trafiła w ręce Michała.

Michał i Elżbieta dochowali się dwóch synów (Mikołaja i Piotra) oraz córki Elżbiety. Dzieci do 1492 roku mieszkały razem z rodzicami w Złotkowicach. Wtedy Elżbieta wychodzi za mąż za Gotarda Krukienickiego (najprawdopodobniej brata lub brata stryjecznego Dzietrzycha, który w siedem lat później ożeni się z Barbarą Bolanowska, córką Dymitra Myszki). Zapisy o posagu i wianie świadczą, że albo był dużo starszy od Elżbiety, albo był rycerzem walczącym na licznych wojnach. Wiemy także, że mieli córkę o imieniu Katarzyna.

Michał (Miśka) Bolanowski zmarł około 1482 roku.

O Piotrze wiemy najmniej. Żył w latach (około) 1472-1522. Znajdujemy go w nic nie mówiących zapiskach sądowych do 1503 roku.

Dużo więcej wiemy o najstarszym synu Michała Miśki i Elżbiety Derśniak – Mikołaju. Urodził się około 1470 roku. Około 1497 r. ożenił się z Zofią Zarszyńska – córka sędziego ziemskiego sanockiego. W dokumentach jest nazywany dziedzicem Złotkowic. W 1500 roku kuzyni Jan i Andrzej Boratyńscy przekazują mu swoje udziały w Złotkowicach w zamian za opiekę nad dziećmi (zapewne wyruszali na kolejną wojnę). W 1502 roku był dzierżawcą połowy miasta Próchnik. Kolejne dokumenty nazywają Mikołaja zamiennie Szloczkowskim (ze Szloczkowa - de Szloczkow). Ten trudny do wyjaśnienia przydomek (nazwisko) można wyjaśnić przekształceniem: Złotkowski – Słotkowski – Szloczkowski.

Niestety dokładne informacje z Akt Grodzkich i Ziemskich urywają się w pierwszej dekadzie XVI wieku. Nie znamy potomków Mikołaja i Zofii Bolanowskich ze Złotkowic, czy też Piotra Bolanowskiego. Tutaj urywa się złotkowicka linia naszych przodków. Musimy więc wrócić do Bolanowic i jej właściciela Jana Bolanowskiego.

Wcześniej wspomniałem, że jedyna córka Dymitra Myszki o imieniu Barbara wyszła za mąż za Dzietrzycha Krukienickiego, który czasem używał nazwiska Bolanowski, ale już jego dzieci z Barbarą nazywały się po ojcu Krukieniccy. Dzietrzych zmarł około 1515 roku. Barbara, która urodziła się około 1480 roku miała wtedy „zaledwie” 35 lat i dziedziczyła spory majątek w Bolanowicach. Może wyszła ponownie za mąż i miała kolejnego syna o imieniu Jan, a który przyjął nazwisko od miejscowości (a zarazem po matce i dziadku)? A może Jan był synem braci stryjecznych ze Złotkowic (Mikołaja lub Piotra) lub też potomkiem stryja – Jerzego Garbacza? Nie da się tego rozstrzygnąć ze względu na brak dokumentów. Ale jedno jest pewne. Jan, który w 1530 roku wstąpi do zakonu franciszkanów zapisze Bolanowice braciom Jaksmanickim. Dowodzi to jego pochodzenia. Anna Jaksmanicka (żona Dymitra Myszki) była jego babką, a obdarowani bracia to jej dzieci z pierwszego małżeństwa. Jeżeli Jan podarował Bolanowice Jaksmanickim musiał się czuć z nimi silniej związany niż z Bolanowskimi ze Złotkowic.

Jan Bolanowski był postacią ciekawą i pełną zagadek. Urodził się około 1490 roku. Czy mógł być synem Barbary, która owdowiała w 1515 roku. Mógł, tylko wtedy musielibyśmy przesunąć datę jego urodzenia na 1517 rok (rok, dwa po śmierci Dzietrzycha i ewentualnym ponownym zamążpójściu). Wtedy wstąpienie do zakonu w 1530 roku byłoby trochę nielogiczne (a zwłaszcza wcześniejsze posiadanie trójki dzieci). Dużo bardziej prawdopodobne jest, że Jan jest późnym dzieckiem Dymitra Myszki i Anny Jaksmanickiej (która zmarła po 1495 roku). Trzecia możliwość, że Dymitr i Anna mieli jeszcze jedno dziecko (o nieznanym nam imieniu), które było ojcem naszego Jana (czyli, że Jan jest wnukiem Myszki).

Jan Bolanowski w 1530 roku wstąpił do zakonu franciszkanów przyjmując imię Franciszek. Miał wtedy około 40 lat i był mężczyzną w sile wieku. W 1547 roku (w wieku 57 lat) Jan jest już gwardianem franciszkanów we Lwowie. Przypuszczamy, że zmarł około 1550-1560 roku, gdyż w 1556 roku dokumenty zakonne wymieniają jako gwardiana lwowskiego już inną osobę.

Połowa XVI wieku nie jest dobrym okresem dla życia zakonnego. Generalnie konwenty są w złej kondycji moralnej, a w ślad za tym także materialnej. Szerzy się pijaństwo, rozpusta (takie opisy są powszechne). Koniec średniowiecza przynosi powiew nowości intelektualnej, wreszcie rozpoczyna się Reformacja. Znacząco spada ilość powołań, a ich jakość też pozostawia wiele do życzenia. Franciszkanie plasują się w połowie stawki w tym swoistym rankingu poziomu moralnego, chociaż kilkanaście lat wcześniej w zakonie następuje rozłam. W 1517 roku powstaje nowy, ostatecznie zatwierdzony przez Papieża zakon bernardynów. Świadectwem upadku życia zakonnego (zwłaszcza franciszkańskiego) są wydarzenia z 1516 roku, które miały miejsce w Krakowie. Bracia zakonni (rzekomo zainspirowani przez „rozpuszczone mniszki”) postanowili napaść, porwać i wywieźć z Polski przysłanego z Włoch dla naprawy sytuacji prowincjała franciszkanów Alberto Fantiniego. Niestety ten stawił opór, wskutek czego poniósł śmierć.

Dla zakonu Jan – Franciszek był nader cennym nabytkiem. Powołań było w tych latach jak na lekarstwo (średnio jedno na rok na cała prowincję obejmująca Rzeczpospolitą i Czechy). Był szlachcicem, znał łacinę. Reprezentował dobrą i bogatą rodzinę. Dość szybko musiał zostać kapłanem i z czasem przełożonym konwentu we Lwowie, chociaż czasem nazywa się go komisarzem. Ale co sprawiło, że Jan Bolanowski wstępuje wtedy właśnie do zakonu żebraczego? Możemy snuć przypuszczenia. Herbarze podają, że w 1516 roku w okolicach Kamieńca Podolskiego żyła Dorota, żona Jana Bolanowskiego. Dorota była córką Jana Żołczyńskiego alias Stogniew herbu Lubicz. Kolejny dokument datowany na 1585 rok wymienia dzieci Jana Bolanowskiego: Wawrzyńca, Mikołaja i Dorotę. O coś się procesowali przed Trybunałem Koronnym w Lublinie. Jeżeli uznamy, że chodzi o „naszego” Jana, to wysoce prawdopodobne jest, że związał się z rodziną Żołczyńskich i śmierć jego żony sprawiła, że zostawił dzieci na wychowanie w rodzinie teściów, a sam wstąpił do zakonu. Być może to właśnie jego dzieci procesowały się o majątek w Bolanowicach, który Jan zapisał przyrodnim braciom (Jaksmanickim).

Herbarze wspominają jeszcze o Sewerynie Bolanowskim (ur. ok. 1570), którego żoną była Aleksandra Krasnosielska. Mieszkali w województwie kijowskim i mieli dwie córki: Reginę i Marusę (urodzone około 1600 roku). Jest możliwe, że Seweryn był wnukiem Mikołaja lub Wawrzyńca (synów Jana – Franciszka). Wątek ciekawy, ale Seweryn miał tylko córki.

Regestr Podatkowy z 1589 roku wymienia Rafała Bolanowskiego jako płatnika z niewielkiej wsi Tapin, leżącej niedaleko Boratyna. Zapewne ten sam Rafał podpisał w 1590 roku „protestację i reprotestację w sprawie legalności wyboru i urzędowania podsędka i pisarza ziemskich przemyskich”. Niestety nic o nim nie wiemy.

Herbarz Niesiołowskiego wymienia Michała Bolanowskiego z Chodorówki i jego córkę Zofię, która wyszła za Aleksandra Pepłowskiego. Był on postacią historyczną, m. in. elektorem i żołnierzem. Chociaż pochodził spod Wyszogrodu osiedlił się na Podolu. Herbarz Niesieckiego pisze o nim „dzielny wojownik przeciw Szwedom, Moskwie i Turkom”. Te informacje pozwalają określić czas jego życia na 1630-1680. A to pozwala nam „wyliczyć”, że Michał z Zalesia żył w latach 1620-1670, Chodorówka to mała wieś w gminie Dynów. Leży 40 km na południowy-wschód od Tapina. Jest możliwe, że Michał był synem Rafała z Tapina.

Jest jeszcze wzmianka z 1676 roku o Michale z Zalesia i jego dwóch synach: Aleksandrze i Andrzeju. Miejscowości o takiej nazwie jest tylko na Podkarpaciu kilka, ale jedna z nich leży obok Krasiczyna w Ziemi Przemyskiej. Czy Michał z Zalesia to ta sama osoba co Michał z Chodorówki? Tego nie wiemy. Ale istotne jest, że wymienieni w herbarzu Niesieckiego Bolanowscy byli herbu Lubicz.

Ostatnim ciekawym zapisem o naszym przodku jest dokument z 1668 roku wydany przez hetmana Jana Sobieskiego. Wyraził on zgodę na dofinansowanie wykupu z niewoli tatarskiej jeńców z wcześniejszych wojen. Wśród 64 osób jest wymieniony „pan Bolanowski”.

Nasi przodkowie pojawiają się jeszcze tu i ówdzie w dokumentach czy też księgach parafialnych. W latach 1711-1718 Bolanowscy mieszkali w Niemirowie (na północ od Przemyśla). Odnotowano narodziny piątki dzieci noszących nasze nazwisko.

Podobne informacje znajdują się w aktach parafii w podkrakowskiej Mogile. W drugiej połowie XVIII wieku żyli tam całkiem liczni Bolanowscy (rodzili się, zawierali małżeństwa i umierali). Ale niestety ich imion nie można połączyć ani z tymi starszymi, ani z młodszymi.

Dopiero zapisy z ksiąg parafialnych w Rymanowie pozwalają na prześledzenie ciągłości pokoleniowej. Najstarszy znany nam Bolanowski z Posady Górnej pod Rymanowem, o imieniu Michał, urodził się w 1729 roku.

Podsumowując dzieje Bolanowskich oraz ich przodków z Boratynia można stwierdzić, że wywodzili się z bojarstwa ruskiego Księstwa Halicko-Wołyńskiego. Swoja pozycję zawdzięczają wiernej służbie dla Księcia Lwa, a po wygaśnięciu dynastii i inkorporacji Rusi przez Polskę dla króla Polski. Posiadany majątek sprawiał, że można ich zaliczać do bogatszej części szlachty Rusi Czerwonej (Dymitr Kanclerz posiadał 7 wsi, jego wnuk Wołczek podobnie). Miało to wpływ na zajmowane przez nich stanowiska (kanclerz Rusi, podsędek, wicestarosta) oraz koligacje małżeńskie i społeczne. Dymitr jest kanclerzem Rusi, opiekę nad jego wnuczką sprawuje starosta przemyski, Wołczek jest podsędkiem, Dymitr podstarościm. Wnuczka Dymitra Kanclerza Asia wychodzi za mąż za księcia Przedzielnickiego i jest tytułowana kniehinią. Podobnie znakomite małżeństwa zawarły dzieci Dymitra Wicestarosty. Wreszcie nieco później Michał (Miśka) żeni się z Elżbietą Derśniak – córką podkomorzego, a ich syn Mikołaj za Zofię zarszyńską - córkę sędziego. Nie bez znaczenia jest sława otaczająca ich bliskich kuzynów Jana i Andrzeja Boratyńskich oraz pozycja Piotra (syna Jana) u boku króla Zygmunta Augusta. Można też śmiało stwierdzić, że funkcji gwardiana franciszkanów lwowskich Jan Bolanowski by nie otrzymał, gdyby nie znaczenie jego rodziny.

Wszystko to mówi, że Bolanowscy w XIV, XV i XVI wieku stanowili elitę szlachty Rusi Czerwonej. Potem, niestety, biednieją w skutej rozdrobnienia majątku lub klęsk, które spadają na te ziemie.

Next
Next

XVIII i XIX wiek